Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Komisja Europejska słusznie potrąciła Polsce ponad 68 mln euro. Chodzi o karę w sprawie kopalni Turów.
– Tak się kończy naruszanie prawa – komentuje Agnieszka Stupkiewicz z Fundacji Frank Bold.
Przypomnijmy. W 2021 roku Czechy złożyły skargę do TSUE w odpowiedzi na rozszerzeniem zakresu i przedłużenia wydobywania węgla brunatnego w kopalni Turów, która znajduje się na styku granic z Republiką Czeską i Niemcami. Polska została oskarżona o naruszanie prawa Unii Europejskiej, a TSUE nakazał Polsce natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla w Turowie.
Polska nakaz zignorowała, w związku z czym została obłożona karą 500 tys. euro dziennie. W lutym 2022 r. Czechy i Polska zawarły ugodę, a dzienne kary przestały być naliczane. Polski dług wyniósł więc “jedyne” 68,5 mln euro.
Wyrok dotyczący kar nałożonych na Polskę za niewstrzymanie pracy Turowa odczytuje z szacunkiem i dla stanowiska sądu, który staje po stronie praworządności i dbałości o przestrzeganie prawa wspólnotowego – tłumaczy Agnieszka Stupkiewicz.
– Tak się kończy naruszanie prawa i trzeba z tej sytuacji wyciągnąć wnioski na przyszłość planując zawczasu transformację zarówno w zakresie odchodzenia od węgla jak i przechodzenia na technologię bezemisyjne.
Już teraz trzeba na rządowym poziomie pilnie zająć się sprawiedliwą transformacją, aby nie popełniać kolejnych błędów dotyczących tego regionu. Subregion Turów pilnie potrzebuje rządowych strategicznych inwestycji i zaangażowania ponad podziałami politycznymi.
Jest ono niezbędne, aby dać regionowi nową szansę, gdy zamknięcie kopalni nastąpi. A to stanie się prędzej czy później i musimy zadbać by nie ucierpieli na tym mieszkańcy.