Powietrze w Polsce szkodzi zdrowiu, ale sądy odrzucają skargi – zajmie się tym ETPCz

Redakcja Data publikacji: 30 maja 2022

Organizacje prawnicze Frank Bold i ClientEarth wspólnie przygotowały skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) w Strasburgu, ponieważ polskie sądy odrzucają skargi obywateli na nieskuteczne przepisy programów ochrony powietrza (POP). Choć powietrze w naszym kraju szkodzi zdrowiu, Polki i Polacy nie mają możliwości walki o poprawę jakości powietrza na drodze sądowej. Dzieje się to z naruszeniem prawa i orzecznictwa UE.

– Nie chcę, by kolejne osoby próbujące wpłynąć na poprawę powietrza i ochronę zdrowia w swojej miejscowości odbijały się od drzwi sal sądowych. Nie wszyscy mogą liczyć na to, że ich lokalni włodarze bez odpowiedniego wyroku opamiętają się i poprawią przepisy. Jeśli moja historia może pomóc innym i skłonić polskie władze do przyznania obywatelom prawa do walki o czyste powietrze przed sądem, to spróbuję tej drogi – tak decyzję o złożeniu skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka tłumaczy mieszkanka Zakopanego, Jolanta Sitarz-Wójcicka.

O tym, że polskie prawo odbiera obywatelom możliwość zaskarżania miejscowych programów ochrony powietrza oprócz Sitarz-Wójcickiej przekonali się też mieszkańcy Szczecina, Rybnika czy Warszawy, którzy próbowali to zrobić.

– To problem systemowy. Sądy odrzucają skargi na wadliwe programy ochrony powietrza z powodów formalnych, uzasadniając to brakiem legitymacji procesowej po stronie skarżących. To oznacza, że skargi są odrzucane bez poddania ich merytorycznej analizie i bez badania, czy zaskarżony POP w ogóle odpowiada prawu – mówi Miłosz Jakubowski, radca prawny z Frank Bold i pełnomocnik skarżącej.

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest kolejną próbą zapewnienia Polkom i Polakom możliwości dochodzenia swoich praw. Wcześniej prawnicy z Frank Bold, działając na rzecz mieszkanki Zakopanego, wyczerpali całą drogę krajową zaskarżania programów jakości powietrza. Jej skargę odrzuciły kolejno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie i Naczelny Sąd Administracyjny. Nieskuteczna okazała się również skarga do Trybunału Konstytucyjnego.

Prawo krajowe, na które powołują się sądy, jest jednak sprzeczne z prawem UE i orzecznictwem TSUE, z którego jednoznacznie wynika, że programy ochrony powietrza powinny podlegać kontroli sądu na wniosek obywateli.

– Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i potrzebna jest zmiana, która zapewni, że obywatele i obywatelki będą mieć dostęp do sądu w zakresie prawa do zdrowego powietrza. Od maja 2020 r. trwa postępowanie Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w tej sprawie. Czas ucieka, powietrze nadal jest trujące, a nic się nie zmienia. Sytuacja ta narusza prawa człowieka zagwarantowane Konwencją, jak prawo do sądu i prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego – tłumaczy Irmina Kotiuk, prawniczka z ClientEarth.

Sprzeczność prawa krajowego z prawem UE i ewentualną potrzebę zmiany przepisów zauważył  Trybunał Konstytucyjny oddalając w lipcu 2021 r. skargę konstytucyjną na przepisy, na podstawie których skargi na POP-y są odrzucane.

Dla mieszkanki Zakopanego sprawy przybrały pozytywny obrót, ponieważ w 2017 r., już po skierowaniu jej sprawy do sądu, w województwie małopolskim przyjęto nowy, lepszy program ochrony powietrza. Obecnie w Małopolsce obowiązuje kolejna wersja programu, przyjęta w 2020 r., uwzględniająca wiele postulatów strony społecznej.

– Jednak warto zauważyć, że ulepszenie przepisów antysmogowych zależało wyłącznie od woli politycznej radnych sejmiku województwa. Ale gdyby w kolejnej kadencji do tych przepisów zostały wprowadzone niekorzystne zmiany, to skarżąca znów nie znajdzie sprawiedliwości w polskim sądzie. Tak jak teraz nie znajdują jej obywatele w innych województwach, gdzie nie uchwalono skutecznych POP-ów lub gdzie planuje się osłabienie obowiązujących przepisów. Te osoby są w tej chwili pozbawione prawa do sądu i możliwości zaskarżenia sprzecznych z prawem uchwał – zauważa Miłosz Jakubowski.

O tym, że obawy o psucie przepisów antysmogowych nie są bezpodstawne, mogą świadczyć choćby próby osłabienia uchwały antysmogowej w województwie łódzkim, które – gdyby się powiodły – mogą wpłynąć na pogorszenie zapisów programu ochrony powietrza.

– To kuriozalne, ale ja jako obywatelka muszę żyć z rodziną w trującym smogu i sąd nawet nie chciał rozpatrzyć mojej skargi na nieskuteczne przepisy. Większe szanse na zaskarżenie POP-u ma przedsiębiorca, któremu zależy na osłabieniu antysmogowych regulacji, albo ignorująca problem smogu gmina, która jest niezadowolona z nałożonych na nią obowiązków. Tymczasem ofiara zanieczyszczenia powietrza takiej możliwości nie ma – dodaje Jolanta Sitarz-Wójcicka.

Fot. Adrian Grycuk /CC BY-SA 3.0 PL / Wikimedia Commons

Inne artykuły z tej samej kategorii:

Fundacja Frank Bold dotarła do dodatkowych rocznych ocen jakości powietrza opracowanych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

22 września 2026 Czytaj więcej

Prezydent zawetował ustawę, która miała pomóc Polsce wyjść ze sporu z Komisją Europejską i ograniczyć koszty ponoszone przez samorządy w związku z opracowaniem programów ochrony powietrza. Uzasadniając decyzję, powołał się na ryzyko blokowania inwestycji przez organizacje społeczne. Problem w tym, że zawetowana ustawa w ogóle nie dotyczy realizacji jakichkolwiek inwestycji.

28 sierpnia 2026 Czytaj więcej

Wyrok NSA z 7 lipca utrzymał w mocy wyrok WSA w Warszawie sprzed trzech lat, dotyczący tzw. planu działań krótkoterminowych obowiązującego w województwie mazowieckim.

20 lipca 2026 Czytaj więcej

Dołącz do naszego newslettera

go-to-top facebook twitter linkedin search arrow-right-long contrast letter copy-button triangle triangle