Prezydent wetuje ustawę, której nie przeczytał?

Miłosz Jakubowski Data publikacji: 28 sierpnia 2026

Prezydent zawetował ustawę, która miała pomóc Polsce wyjść ze sporu z Komisją Europejską i ograniczyć koszty ponoszone przez samorządy w związku z opracowaniem programów ochrony powietrza. Uzasadniając decyzję, powołał się na ryzyko blokowania inwestycji przez organizacje społeczne. Problem w tym, że zawetowana ustawa w ogóle nie dotyczy realizacji jakichkolwiek inwestycji.

Na oficjalnej stronie Prezydenta RP opublikowano informację o zawetowaniu ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska.

Uzasadniając decyzję o odmowie podpisania ustawy Prezydent wskazał przede wszystkim na przepis umożliwiający obywatelom i organizacjom społecznym zaskarżanie programów ochrony powietrza. Są to przyjmowane przez sejmiki województw strategiczne dokumenty, określające działania podejmowane w celu ograniczenia zanieczyszczenia powietrza.

Odnosząc się do tej części ustawy Prezydent stwierdził, że „w praktyce może to oznaczać, że organizacje niezwiązane z danym regionem – także podmioty zagraniczne – będą mogły próbować blokować ważne lokalne inwestycje, takie jak drogi, fabryki czy inne inwestycje rozwojowe”[1].

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Prezydent albo nie przeczytał ustawy, albo jej nie zrozumiał, albo pozostaje pod wpływem niekompetentnych doradców Martwi to szczególnie w sytuacji, w której zapoznanie się z ustawą wymaga jedynie kilkunastu minut – nowelizacja liczy zaledwie trzy artykuły i niespełna dwie strony tekstu.

Ustawa nie dotyczy dróg, fabryk ani jakichkolwiek inwestycji. Dotyczy wyłącznie programów ochrony powietrza. Twierdzenie, że możliwość zaskarżenia takich programów może prowadzić do blokowania inwestycji, nie znajduje oparcia ani w treści ustawy, ani w obowiązujących przepisach – wyjaśnia Miłosz Jakubowski, radca prawny Frank Bold.

Skąd wzięła się taka absurdalna teza, że zaskarżanie programów ochrony powietrza wpłynie na realizację inwestycji rozwojowych? Co zaskakujące, bardzo podobne argumenty pojawiały się już wcześniej, i to wewnątrz rządu.

Podczas prac nad projektem ustawy przeciwko rozszerzeniu uprawnień organizacji społecznych występowało kierowane przez PSL Ministerstwo Energii[2]. Chociaż stwierdzenie takie nie występuje wprost w pismach składanych w ramach rządowego procesu legislacyjnego, to nieoficjalnie wiemy, że obawa o „blokowanie inwestycji przez zagraniczne organizacje” pojawiała się w wypowiedziach przedstawicieli resortu. Doprowadziło to do trwającej kilka miesięcy obstrukcji, pomimo szczegółowych wyjaśnień ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska, że proponowane przez Ministra Energii zmiany stałyby w sprzeczności z prawem UE oraz z Konwencją z Aarhus – ratyfikowaną umową międzynarodową, dotyczącą uprawnień społeczeństwa w sprawach dotyczących ochrony środowiska[3].

Co istotne, umożliwienie zaskarżania programów ochrony powietrza obywatelom i organizacjom społecznym jest konieczne dla zapewnienia zgodności z prawem UE. Polska jest ostatnim krajem UE, który nie pozwala na składanie takich skarg. W czerwcu 2025 roku Komisja Europejska poinformowała o skierowaniu w tej sprawie skargi przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE[4].

Prezydenckie weto to nie tylko zła wiadomość dla obywateli i organizacji, które chciałyby walczyć przed sądem o lepszą jakość programów ochrony powietrza. W bardzo niekorzystnej sytuacji stawia ono również władze województw. Druga kwestia uregulowana w tej ustawie to możliwość opracowania aktualizacji obowiązujących już programów ochrony powietrza w mocno skróconej wersji, między innymi bez przeprowadzania szeregu skomplikowanych i bardzo kosztownych analiz.

Obecnie obowiązujące programy ochrony powietrza przyjęte zostały w 2020 roku, a ich ostatnia aktualizacja obyła się w 2023 r. To oznacza, że na przełomie 2026 i 2027 r. powinny zostać opracowane nowe programy, uwzględniające aktualną jakość powietrza i określające nowe działania naprawcze. Wiązałoby się to z bardzo dużymi kosztami. Tymczasem do końca tego roku mają zostać wdrożone przepisy nowej unijnej dyrektywy o ochronie powietrza, które przewidują m. in. nowe regulacje dotyczące programów ochrony powietrza i tzw. planów działania na rzecz jakości powietrza, które mają zostać opracowane najpóźniej do końca 2028 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje w istotnym stopniu zmienić przepisy dotyczące opracowania tych dokumentów, tak, aby kluczowe dane były dostarczane województwom przez Instytut Ochrony Środowiska, a nie jak dotychczas – prywatne podmioty, które z opracowania programów uczyniły bardzo intratny biznes. Zawetowana nowelizacja miała na celu uchronienie województw przed koniecznością opracowania nowych programów ochrony powietrza (i poniesienia bardzo dużych kosztów) w okresie przejściowym, poprzedzającym wdrożenie nowej dyrektywy. Chodziło o to, aby województwa przyjęły „małe aktualizacje” obowiązujących programów ochrony powietrza, opracowane we własnym zakresie, bez udziału zewnętrznych podmiotów.

Ponieważ ustawa nie wejdzie w życie, to województwa będą musiały zlecić opracowanie nowych programów ochrony powietrza na dotychczasowych zasadach. W innym przypadku grożą im wysokie kary.

Prezydent przekonuje, że broni samorządy przed dodatkowymi obowiązkami, podczas gdy w rzeczywistości ustawa ogranicza. Województwa czekały na tę nowelizację od wielu miesięcy. Na jej zawetowaniu skorzystają jedynie firmy specjalizujące się w opracowywaniu projektów programów ochrony powietrza, dla których będzie to ostatnia szansa, żeby zarobić dużo pieniędzy.


O sprawie pisze również Smoglab: Nawrocki użył argumentów PSL. Prawnik komentuje weto prezydenta


[1] Za informacją na oficjalnej stronie Prezydenta RP: Prezydent podjął decyzje w sprawie siedmiu ustaw \ Aktualności \ Wydarzenia \ Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

[2] Uwagi zgłaszane przez Ministra Energii w przebiegu rządowego procesu legislacyjnego: https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12401350/13151500/13151502/dokument778315.pdf, dokument781066.pdf

[3] https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12401350/13151500/13151503/dokument778803.pdf

[4] https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/ip_25_1509, nasz komentarz: https://frankbold.pl/komisja-europejska-sklada-skarge-przeciwko-polsce-za-brak-dostepu-do-sadu-w-sprawach-jakosci-powietrza/

Inne artykuły z tej samej kategorii:

Wyrok NSA z 7 lipca utrzymał w mocy wyrok WSA w Warszawie sprzed trzech lat, dotyczący tzw. planu działań krótkoterminowych obowiązującego w województwie mazowieckim.

20 lipca 2026 Czytaj więcej

Fundacja Frank Bold w ramach projektu finansowanego przez Clean Air Fund zorganizowała eksperckie warsztaty poświęcone przepisom nowej dyrektywy o jakości powietrza, dotyczącym dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz prawa do odszkodowania.

27 kwietnia 2026 Czytaj więcej

Razem z ponad 20 organizacjami pozarządowymi apelujemy do Donalda Tuska o naprawę programu „Czyste Powietrze”

31 marca 2026 Czytaj więcej

Dołącz do naszego newslettera

go-to-top facebook twitter linkedin search arrow-right-long contrast letter copy-button triangle triangle