Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie wobec Polski za niewłaściwe wdrożenie unijnych przepisów dotyczących ochrony jakości wód. Chodzi m.in. o obowiązek cyklicznego przeglądu pozwoleń wodnoprawnych, które regulują między innymi zrzucanie ścieków do wód i ziemi.
Zdaniem Komisji polskie przepisy dotyczące przeglądów pozwoleń nie obejmują wszystkich dozwolonych rodzajów działalności. Ponadto, jeżeli wydane pozwolenie wodnoprawne powoduje ryzyko braku spełnienia celów środowiskowych, urzędnicy nie mają obowiązku go zaktualizować.
Wszczęte przez Komisję postępowanie jest jednym z wielu symptomów zaniedbywania stanu polskich wód przez nasze państwo. A jest on bardzo zły – tylko 1% polskich rzek jest w dobrym stanie. Doświadczenie katastrofy odrzańskiej nie zmieniło podejścia polskich polityków. Odra i Wisła wciąż są zalewane słonymi ściekami z kopalń węgla kamiennego, a to może sprawić, że katastrofa się powtórzy.
Zwróciliśmy uwagę na sprawę pozwoleń wodnoprawnych w zeszłym roku, kiedy wraz z Greenpeace Polska składaliśmy wniosek do Ministra Infrastruktury o ich gruntowny przegląd. Nasze pismo zostało odrzucone jako bezzasadne.
Mimo że pozornie przeglądy są realizowane, sprowadzają się one do sprawdzenia, czy dany zakład wykonuje pozwolenie. Nie monitoruje tego, jak skutki jego wykonywania zmieniają stan środowiska przyrodniczego. Obecnie pozwolenia dla kopalń nie wprowadzają w zasadzie żadnych ograniczeń zrzutów solanki i żadnych motywacji dla podjęcia działań proekologicznych – komentuje Katarzyna Leśko, radczyni prawna z Fundacji Frank Bold.
Opłakane skutki takiej polityki opisała Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym we wrześniu raporcie, w którym czytamy, że w latach 2020-2023 średnie zasolenie całości zrzucanych przez śląskie kopalnie ścieków było większe niż przeciętne zasolenie wód Bałtyku. NIK wprost wskazuje, że polskim rzekom szkodzi się w świetle prawa i to właśnie to prawo wymaga zmiany.
Polska ma 2 miesiące na udzielenie odpowiedzi i naprawienie wskazanych uchybień. W przeciwnym razie KE może przejść do kolejnego etapu postępowania. Przypomnijmy, że unijne prawo zobowiązuje Polskę do osiągnięcia dobrego stanu wód powierzchniowych do końca 2027 roku.